Katarzyna  Ryrych 

„Dziura w serze” 

Mam nadzieję , że już sam śmieszny tytuł zachęci Was do przeczytania tej książki. 

 

Marianna mieszka z babcią i prababcią w małym mieszkanku .Mama nastolatki pracuje w Belgii  u Hrabiny De Lannoy jako pomoc domowa .  Dziewczynka trudno to znosi, ale tego nie pokazuje. Gdy Marianna przyjeżdża do  Belgii na wakacje,  nie zastaje tam nic oprócz wielkiego, szaroburego  zamczyska i niekończących się pól. Na wakacjach jest też syn hrabiny, którego  dziewczynka nazywa Żanżakiem. Dziewczyna zapoznając się z nim, dowiaduje się o jego problemach rodzinnych. Stara się mu pomóc ale niezbyt jej to wychodzi.  Chłopiec nie jest zbyt samodzielny i  Marianna uczy go nawet  ścielenia łóżka. Razem jest im łatwiej radzić z problemami. 

Książkę odebrałam jako opowieść o prawdziwej i udanej przyjaźni. Idealna historia na cieplejsze dni. Miłej lektury!😊

 Wasza Hania